Łap rybę!

Tip tip tap

Tip tip tap

Idzie sobie mały krab

iiiii cap!

Takie słodkie rymowanki usłyszcie tylko w teatrze dla najnajów! Warszawski Teatr Małego Widza przygotował nową propozycję dla maluszków wieku 8 – 18 miesięcy! To „Ocean snów”. Podwodną jednoosobową orkiestrą dyryguje Iza Lamik, a roztańczoną i rozśpiewaną syreną jest Małgorzata Kowalska.

 "OCEAN SNÓW" koncert Teatru Małego Widza (fot. Dominika Lenart)
Tak właśnie idzie mały krab pod czujnym okiem Małego Widza. Oprócz niego na zdjęciu widzimy od lewej: Izę Lamik, wykonującą muzykę na żywo na przemian z Basią Derlak oraz Małgorzatę Kowalską, która gra w dublurze z Dagmarą Bąk. „OCEAN SNÓW” koncert Teatru Małego Widza (fot. Dominika Lenart).

Premierowy poranek nie był wcale mniej odświętny, niż premierowy wieczór. Maluszki pod muszką (namalowaną na koszulce) lub bardziej nonszalancko – w śpiochach, tłumnie przybyły na podwodny koncert. Po zaparkowaniu wózków w przedsionku dołączyli do nich zaaferowani rodzice i można już było zdjąć trzewiczki, aby razem udać się do sali koncertowej z futrzastą podłogą.

Nie mogę zdradzić wszystkich sekretów oceanicznych głębin, więc poprzestanę na kilku! Rodzice i ich pociechy uczą się pływać i mają szansę potańczyć z konikiem morskim lub ośmiorniczką. Sama tańczyłam z wstążeczkowym konikiem i przypomniałam sobie, ile radości przynosi zabawa balonem, który piszczy kiedy się go pociera, szumi kiedy używa się go jako grzechotki wypełnionej wodą albo zadziwia jako tajemnicza latarka, gdy włoży się do niego świetlik.

Wszystkie te cudowne dla maluchów czynności odbywają się przy dźwiękach harfy albo ukulele. Zobaczyć teatr zbudowany mocą wyobraźni to wspaniałe i odświeżające doświadczenie. Jak wtedy, gdy Małgorzata Kowalska zapowiada, że za chwilę „orzeźwi nas morska bryza” i już nad głowami widzów płynie niebieski tiul, a ręce (małe i całkiem duże) wyciągają się, aby go dotknąć. A w domu całkiem podobna apaszka wisi sobie spokojnie w szafie i rzadko kiedy przeobraża się w morską falę. Po to jest właśnie teatr.

"OCEAN SNÓW" koncert Teatru Małego Widza (fot. Dominika Lenart)
Maluchy czuły się wśród fal oceanu jak ryby w wodzie. „OCEAN SNÓW” koncert Teatru Małego Widza (fot. Dominika Lenart)

Agnieszka Czekierda stworzyła kolejną sielską propozycję dla swoich ulubionych najnajów. Trudno uwierzyć, że przez 50 minut żaden z maluszków nie zapłakał w głos, ale tak właśnie było (gwoli uczciwości trzeba dodać, że w kryzysowych momentach mamy natychmiast podsuwały swoim pociechom smakołyki!).

"OCEAN SNÓW" koncert Teatru Małego Widza (fot. Dominika Lenart)
Widzowie premierowego spektaklu mają naprawdę niezwykłe zdjęcia do rodzinnego albumu. „OCEAN SNÓW” koncert Teatru Małego Widza (fot. Dominika Lenart)

Teatr Małego Widza ma tę niewątpliwą zaletę, że pojęcie biernego widza jest mu obce. Na niewielkiej widowni, gdzie wszyscy siedzą w półkolu, jak w „Oceanie snów”, grzechem jest kontemplować w skupieniu. Trzeba pływać żabką i śpiewać „Łap rybę”! O czwartej ścianie najnaje usłyszą najwcześniej za kilkanaście lat!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *